Czy trudno być przedsiębiorcą? Czy umiemy przewidzieć ryzyko? planować? - gra Oil City w naszej szkole
Dodane przez Admin dnia

Gra, w której najważniejsze jest dobre myślenie i odpowiednia technika, w której nie potrzeba dużo wiedzy naukowej, bo w niej liczy się spryt i umiejętność zarządzania inwestycjami...
Rozszerzona zawartość newsa

Gra, w której najważniejsze jest dobre myślenie i odpowiednia technika, w której nie potrzeba dużo wiedzy naukowej, bo w niej liczy się spryt i umiejętność zarządzania inwestycjami. To edukacyjna, symulacyjna „Oil City – galicyjska gorączka czarnego złota”. Została wydana przez Małopolski Instytut Kultury, inspirowana jest historią dziewiętnastowiecznych pionierów przemysłu naftowego z Galicji.
Koordynatorzy testowali grę
W naszej szkole koordynatorem gry jest pani Ewa Bugno. Przeszła ona wcześniej szkolenie w Miejskiej Bibliotece Publicznej, a swoją wiedzę przekazała Ani Woźniak, Damianowi Pruchnickiemu oraz Kacprowi Dudce z naszej klasy III b, aby oni mogli przeprowadzić etap szkolny – być prowadzącym i bankierami. Wspólnie z panią testowali tę grę najpierw w klasie III b. Walka w kolejnych rozgrywkach tego dnia była bardzo zacięta. Przez sześć tur każda drużyna „szła łeb w łeb”. Wygrała moja drużyna przewagą tylko dwóch punktów i dzięki temu przeszliśmy do etapu szkolnego.
Następnego dnia Ania i bankierzy, czyli Damian i Kacper testowali grę w klasie II b. To było ważne, ponieważ warunkiem otrzymania gry dla szkoły było przeprowadzenie rozgrywek w dwóch klasach. Naszą drużynę zaproszono na tę rozgrywkę aby móc sprawdzić czy obronimy swój tytuł zwycięski. Udało nam się. Zakończyliśmy grę z 58 punktami, gdzie najwyższy wynik II b liczył 30 punktów.


Tajemnice gry, czyli na czym to polega
Nadchodzi pytanie: „Jak wyglądają rozgrywki?” Uczestnicy gry dzielą się na trzyosobowe grupy. Każda grupa jest tzw. spółką. Każda otrzymuje trzy z czterech różnych kart postaci. Może być: inżynier, kupiec, ziemianin oraz zarządca. Każda z tych postaci ma inne własności i do każdej postaci jest przeznaczony jeden z bonusów (Np. do kupca drużyna dostaje wagon, do ziemianina - działkę). Każda z drużyn dostaje też 3 czarne żetony zwane żetonami inwestycji, które każda z postaci może położyć na odpowiednim polu oznaczając co dana spółka chce kupić. Spółka dostaje jeszcze kartę inwestycji, gdzie może położyć też żeton inwestycji, trochę pieniędzy na start, kartę (dokument) spółki do podliczania punktów oraz dane bonusy do każdej z wybranych postaci. Najważniejsza z wszystkich rzeczy jest oczywiście działka, na której są kolorowe pola z danymi złożami (kolor czarny to jest ropa, niebieski - gaz, a żółty - wosk). Aby móc wydobyć jakiekolwiek złoża potrzeba wiertacza lub wieżę wiertniczą. Znaczna różnica między nimi jest taka, że wiertacz po jednej turze gry znika, chyba że obok niego jest wentylator, który można kupić na karcie inwestycji. Po wydobyciu można sprzedać wosk oraz gaz, lecz ropy nie można! Ropę trzeba zamienić na naftę. Ale jak? To proste! Potrzeba rafinerię lub destylarnię. Aby móc coś sprzedać jest potrzebny wagon, w którym możemy przewieźć do sprzedania tylko cztery rzeczy. Po sprzedaży wagon znika i trzeba kupić nowy. Po sprzedaży zaczyna się nowa tura.
Wyróżnia się fazy:
1.Faza: wydarzenie historyczne – Jedna osoba z prowadzących losuje kartę z danym wydarzeniem. Od danego wydarzenia zależy cena, za jaką możemy sprzedać nasze surowce.
2. Faza inwestycji – Tutaj każda spółka wybiera co chce kupić oraz ma czas na ewentualny handel z innymi spółkami. Po skończeniu czasu bankier podchodzi do każdej ze spółek i sprzedaje im dane rzeczy.
3. Faza wydobycia – W tej fazie kolejny bankier rzuca kostką. W zależności od wyrzuconych oczek tyle surowców wydobywamy. Jest możliwość wyrzucenia kropli wody i wtedy, gdy nie posiadamy pompy nic nie wydobędziemy i wiertacz znika (nawet gdy jest wentylator)
4. Faza sprzedaży – Podchodzi bankier i spółka dokonuje sprzedaży kładąc surowce na wagonach.
Po tych czerech fazach jest kolejna z sześciu tur.


Eliminacje szkolne
W poniedziałek, 16 listopada, odbył się w naszej szkole etap szkolny. 18 przedstawicieli klas gimnazjalnych stoczyło zaciętą walkę między sobą. Mimo tego, że większość klas grało w tę grę po raz pierwszy to i tak grali bardzo dobrze. Klasy stoczyły bardzo ciężkie boje, bo zwycięska drużyna z etapu szkolnego będzie reprezentowała szkolę w rozgrywkach miejskich. Klasa II b już na samym początku dobrze zaczęła, ale pomalutku klasa III b ich doganiała. Obydwie klasy postanowiły zawrzeć tymczasowy sojusz, co pozwoliło im na zdobycie dużej ilości punktów. Ostatecznie III b wygrała zyskując razem 72 punkty. II miejsce zajęła klasa I b, zyskując 39 punktów. III miejsce - klasa II b.
Widać bardzo duży uskok punktowy między I a II miejscem, czyżby przedstawiciele III b byli przyszłymi zarządcami spółek i inwestorami? Na etap miejski idą: Andzia Sikorska, Patryk Nosal i ja. Trzymajcie za nas kciuki! Bo tam czeka nas walka z uczniami ze szkół średnich.
Czego można się nauczyć?
Ta gra uczy zarządzania majątkiem, logicznego myślenia, przewidywania ryzyka. Aby wygrać trzeba jak najwięcej inwestować oraz sprzedawać, gdyż nie dostajemy punktów za pieniądze pozostałe na koniec gry. Mnie osobiście ta gra się bardzo spodobała i polecam ją każdemu, kto chce w przyszłości założyć własną firmę.
Nauczyła mnie, aby liczyć się ze zdaniem innych i że nie można być pazernym. W naszej drużynie dochodziło do sprzeczek, ale szybko dochodziliśmy do kompromisu. Ważne jest to, aby podzielić się obowiązkami (np. Patryk się targował, a Angelika i ja zajmowaliśmy się zarządzaniem na planszy). Zrozumiałem, że najważniejsze w drużynie jest zaufanie do siebie, ponieważ dzięki temu zaoszczędzimy sobie nerwów. Ta gra tak naprawdę uczy pracy w grupie.

tekst: Karol Żegleń, klasa III b gimnazjum
foto: Ewa Bugno, Admin