Świat jest ciekawy dzięki temu, że ludzie są różni
Dodane przez Admin dnia

Miejska Biblioteka Publiczna im. Stanisława Gabryela gościła Tomasza Kubę Kozłowskiego - autora kilkunastu wystaw na temat Kresów Wschodnich (części dawnej Polski)...
Rozszerzona zawartość newsa

Miejska Biblioteka Publiczna im. Stanisława Gabryela gościła Tomasza Kubę Kozłowskiego - autora kilkunastu wystaw na temat Kresów Wschodnich (części dawnej Polski), a od kilku lat pracownika Warszawskiego Domu Spotkań z Historią.
„Praca jest moją pasją” tak mówił o sobie. Była to jego pierwsza wizyta w Gorlicach. Jak sam przyznał, żałuje, że jest w tym pięknym miejscu pierwszy raz. Odwiedził nas w określonym celu, a dokładniej mówiąc, aby opowiedzieć nam o swojej fascynacji Kresami i przedstawić prezentację pt. „Między Chanuką, Pasterką a Jordanem. Święta na Kresach” w ramach programu „Biblioteka miejscem spotkań wielu kultur”. Przedstawił wieloreligijną i wielokulturową tradycję świąt na Kresach, obrzędy i tradycje związane z żydowskim świętem Chanuki, katolicką pasterką oraz obchodzonym uroczyście przez grekokatolików i prawosławnych świętem Jordanu.

O święcie Chanuki pewnie większość moich rówieśników wie bardzo niewiele albo wcale. Sama muszę się przyznać, że jedynie słyszałam o istnieniu takiego święta, ale nie miałam pojęcia na czym polega i kiedy się je obchodzi. Wstyd się przyznać, bo przecież mieszkam w mieście, w którym przed wojną żyło sporo Żydów i powinnam wiedzieć przynajmniej na czym polega ich religia i kultura. Zamiast naszego Bożego Narodzenia mają swoje święto – Chanuki, obchodzą je w grudniu, co roku w innych dniach, co oznacza, że jest to święto ruchome. Trwa 8 dni tak jak poświęcenie odbudowanego ołtarza i świątyni Heroda (II w. p. n. e.) którego jest upamiętnieniem. Polega na codziennym zapalaniu jednej z 8 świeczek Chanukiji i postawieniu jej w oknie, aby pokazać, że w domu mieszka rodzina żydowska, która nie wstydzi się swojej religijności.
Religia wschodnia i święto Jordanu to coś o czym nigdy nie słyszałam, a nazwa kojarzyć może mi się jedynie z rzeką, w której chrzczony był Jezus. Skojarzenie okazuje się jak najbardziej trafne, ponieważ święto odbywa się na pamiątkę chrztu Pańskiego nad symbolicznym Jordanem, którym na potrzebę nabożeństwa może być rzeka, jezioro czy jakikolwiek inny zbiornik wodny. Święto obchodzi się w najzimniejszym miesiącu - styczniu. Najważniejszą częścią jest zanurzenie przez kapłana świecznika w wodzie i błogosławienie nim wszystkich zebranych. Ludzie zabierali ze sobą cebrzyk lub wiaderko na święconą wodę, którą poświęcali dom, zagrodę i zwierzęta, aby zapewnić sobie pomyślność przez cały rok. Tradycją jest, że młodzi śmiałkowie, aby pokazać swój hart zanurzają się w przerębli z lodowatą wodą.
Wszystkie te religie „żyły” obok siebie w zgodzie i wzajemnym szacunku. Na Kresach mieszkało wiele narodowości i grup etnicznych, które pomimo różnic potrafiły współgrać w jednym społeczeństwie. Pan Tomasz przytoczył cytat, który mnie poruszył - najpierw trzeba poznać człowieka, a dopiero potem jego narodowość, bo przecież człowiek zawsze jest człowiekiem, a to czy jest z pochodzenia Ukraińcem, Polakiem, Żydem czy Tatarem nie ma większego znaczenia. Najprostszym, a zarazem najpiękniejszym przykładem jedności tych grup narodowo-etnicznych było przekazanie choinki z domu katolickiego do domu prawosławnego czy grekokatolickiego. Dzisiaj ludziom bardzo brakuje szacunku i tolerancji.
Szczerze mówiąc idąc wraz z klasą i wychowawczynią do biblioteki wyobraziłam sobie, że będzie to coś w rodzaju porównania religii. W pewnym stopniu się nie pomyliłam. Jednak całe spotkanie miało na celu uświadomienie, że świat jest ciekawy dzięki temu, że ludzie są różni.

Kilka ciekawostek, o których prawdopodobnie nie wiesz.
1. Co to jest Chanukija?
Dziewięcioramienny świecznik zapalany w okresie Chanuki. Jedno z ramion było dodatkowe i służyło do podpalania pozostałych.
2. Skąd się wzięła choinka?
Tradycja ubierania choinki pochodzi z Niemiec. W Polsce jest to stosunkowo nowy zwyczaj (przełom XVIII w. i XIX w.)
3. Co to jest dreidel?
W dreidla grywa się w wieczory żydowskiej Chanuki, to odpowiednik polskiego wirującego bączka. Jest to zabawa dla dzieci, jednak dorośli grają w nią również z ochotą.
Tekst: Anna Woźniak, klasa II b
foto: Ewa Bugno