Nawigacja
Strona główna
  Aktualności
  Archiwum newsów

Nasza szkoła
  Statut i regulaminy
  Dyrekcja i nauczyciele
  Edukacja wczesnoszkolna
  Rozkład zajęć
  Kalendarz szkolny
  Organizacje szkolne
  Osiągnięcia
  Konkursy
  Absolwenci
  Historia szkoły
  Projekty

Na stronie
  Strona główna
  Comenius
  Cyfrowa szkoła
  "Do góry nogami"
  Piszą o nas
  Artykuły
  Galeria

Komunikacja
  Kontakt
  Szukaj
  Formularz 1_3 sp
  Formularz 4_8 i III gim

Użytkowników Online
Gości Online: 3
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 1
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Użytkownik: Admin
Najaktywniejsi

Reklama
Lekcja przyrody w bibliotece, czyli wieści prosto z Madagaskaru

Oprócz wiedzy książkowej oraz tej zdobytej na lekcjach uczymy się również poprzez doświadczenia, dziś mogliśmy się o tym przekonać będąc uczestnikami spotkania z podróżnikiem. Arun, bo tak brzmi jego imię, jest osobą, która odwiedza przeróżne zakątki świata, by później podzielić się swoimi doświadczeniami z uczniami takimi jak my.
W ostatnim czasie odwiedził on Madagaskar, historia jaką przedstawił była niesamowita, szczególnie do gustu przypadła nam opowieść o miejscowej ludności która śmiała się z jego koloru skóry. Rozbawiło ich to że "biały" człowiek pracuje, ponieważ stereotypowo pojęte jest, że to czarnoskórzy pracują dla ludzi białych. Pan Arun opowiadał również o kobietach, które chcąc znaleźć męża muszą mieć związane włosy, natomiast te które miały włosy rozpuszczone były dla płci przeciwnej nieatrakcyjne. Opowiedział nam także o swojej przygodzie nad wodą, gdzie zaobserwował niecodzienne dla nas zdarzenie, mianowicie zbierały się tam grupy ludzi, które tańczyły. Chodziło w tym wszystkim o to, że dziewczęta, które chciały zarobić, prezentowały swoje układy taneczne. Nieopodal "parkietu tanecznego", pod jednym z drzew przesiadywała grupka osób nieumiejących tańczyć. Po krótkiej rozmowie z nimi zaczęli namawiać podróżnika, by ten zatańczył nasz polski taniec narodowy, Arun podjął się wyzwania i zatańczył. W dalszych opowiadaniach rozśmieszyło nas, gdy usłyszeliśmy, że największym skarbem na Madagaskarze jest mieć odstające uszy.

Następnie spośród słuchających uczniów wybrał jedną dziewczynę i ku naszemu zdziwieniu obciął jej włosy siekierą, którą zabrał jako pamiątkę, spytał się jej czy chce zatrzymać tę kępkę włosów, gdy odpowiedziała przecząco pan Arun powiedział, że źle postąpiła, bo było mówione że gdy obcięte włosy nie były zabrane ze sobą to ktoś może na nią rzucić urok.
W trakcie jego pobytu na Madagaskarze przydarzało mu się wiele losowych i zabawnych sytuacji, między innymi opowiedział nam o chwili, gdy będąc głodnym nie potrafił poprosić o jedzenie. Znalazł na to rozwiązanie, mianowicie zebrał grupkę kobiet, którym pokazywał próbki szminek, a one w zamian miały go nakarmić. Jedzenie które otrzymał również było niecodzienne jak na nasze standardy, były to smażone pasikoniki, które ponoć smakowały jak chipsy. Pokazywał nam także wiele zdjęć i filmów związanych z jego wyprawą.

Było to dla mnie jak i na pewno dla wszystkich bardzo interesujące i ciekawe przeżycie, w szczególności że mogliśmy uczestniczyć i bezpośrednio zetknąć się z przygodą oraz nauką.
Natalia Kordek, klasa VIa
foto: Zuzanna Przybyło, klasa VIa

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Zapomniane hasło?
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Brak postów.