Nawigacja
Strona główna
  Aktualności
  Archiwum newsów

Nasza szkoła
  Statut i regulaminy
  Dyrekcja i nauczyciele
  Edukacja wczesnoszkolna
  Rozkład zajęć
  Kalendarz szkolny
  Organizacje szkolne
  Osiągnięcia
  Konkursy
  Absolwenci
  Historia szkoły
  Projekty

Na stronie
  Strona główna
  Comenius
  Cyfrowa szkoła
  "Do góry nogami"
  Piszą o nas
  Artykuły
  Galeria

Komunikacja
  Kontakt
  Szukaj

Użytkowników Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 15
Nieaktywowany Użytkownik: 63956
Najnowszy Użytkownik: aska02051984
Najaktywniejsi
Na miejscu 1 jest:
enuse
Brak Avatara height=

Punktacja:
Ogólne: 0
Bonusy: 0
Kary: 0

2) aska02051984 (0 pkt.)
3) Rajmek (0 pkt.)
4) Absolwent (0 pkt.)
5) polo (0 pkt.)
6) Wiktoria Grabarek (0 pkt.)

Reklama
Wspomnienia wakacyjne - obóz językowy w Załęczu Wielkim

Roksana Barszcz uczennica klasy 6b była uczestniczką bezpłatnego obozu językowego http://zalecze.pl/, który miał miejsce podczas ostatnich wakacji. Oto obszerna relacja z pobytu na obozie:

Letni obóz językowy współorganizowany przez Fundację Kościuszkowską a sponsorowany przez Program English Teaching Fundacji NIDA odbył się w Załęczu Wielkim. Udział w obozie zaproponowała mi moja anglistka, pani Elżbieta Kwoczko-Warecka.
Były to bardzo fajnie spędzone dwa tygodnie z językiem angielskim. W trakcie obozu zorganizowano wiele atrakcji, m.in. Halloween z konkursem na najfajniejszy kostium i wizyta w nawiedzonej piwnicy (było strasznie!), a także Wielkanoc z tradycyjnym szukaniem jajek w lesie. Był też Dzień Sportu i zorganizowano zawody w różnych dyscyplinach sportowych, wycieczkę rowerową i wycieczkę do Częstochowy. Codziennie odbywały się 4 lekcje z native speakerami. Bo musicie wiedzieć, że na obozie byli polscy wychowawcy, ale zajęcia mieliśmy z przesympatycznymi Amerykanami. Moja grupa miała codziennie plastykę, taniec, muzykę i przyrodę po angielsku. Na tańcach przygotowywaliśmy się do występu na EXPO czyli uroczystym zakończeniu obozu.
Przez całe dwa tygodnie obozu mieszkaliśmy w Ośrodku ZHP Nadwarciański Gród w pokojach 6-,7- i 8-osobowych. Ośrodek był fajny, pośrodku lasu i jego jedynym minusem był bardzo słaby zasięg. Czas na obozie był skrupulatnie zaplanowany i ani się obejrzałam, a minęły dwa tygodnie. Przy rozstaniu z nowymi polsko-amerykańskimi przyjaciółmi były nawet łzy. Gdyby ktoś jeszcze chciał za rok pojechać na ten obóz, to powiem tylko: bez wahania, bo warto!


Roxana Barszcz, klasa VI b
tekst i foto: Autor
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Brak postów.